Polska penicylina
Jeśli rosół jest dla duszy, krupnik jest dla kości. To filar polskiej kuchni, zupa tak gęsta i rustykalna, że plasuje się gdzieś pomiędzy bulionem a gulaszem. Jej podstawą jest kasza (jęczmienna), która uwalnia swoje skrobie, tworząc jedwabistą, kojącą konsystencję, pokrywającą grzbiet łyżki.
W przeciwieństwie do delikatnych consommé z francuskiego repertuaru, krupnik to jedzenie chłopskie w najszlachetniejszym sensie: niedrogie, bogate w składniki odżywcze i zdolne postawić cię na nogi po długim spacerze w przenikliwym zimnie. Pachnie suszonymi grzybami leśnymi – zapachem leśnego runa – co natychmiast daje poczucie bezpieczeństwa.
Sekret Szefa Kuchni: Nie pomijaj suszonych grzybów leśnych. Nawet mała garść zapewnia głęboką, wytrawną nutę bazową, która definiuje tę zupę. Namocz je, posiekaj, ale co najważniejsze – przecedź ciemny płyn z namaczania przez muślinową ściereczkę lub drobne sitko i wlej prosto z powrotem do garnka. To płynne złoto.
❖
Kwestia korzeni
Kręgosłupem tej zupy jest to, co Polacy nazywają włoszczyzną – pęczek warzyw korzeniowych wprowadzony przez królową Bonę Sforzę w XVI wieku. Zazwyczaj składa się z marchewki, korzenia pietruszki, korzenia selera i pora.
W Wielkiej Brytanii korzeń pietruszki może być trudny do zdobycia; jeśli nie możesz go znaleźć w warzywniaku, pasternak doda podobnej słodyczy, choć purysta mógłby się skrzywić. Kluczem jest drobne i równomierne pokrojenie wszystkiego w kostkę. Chcemy, aby w każdej łyżce znalazła się odrobina kaszy, odrobina ziemniaka i odrobina słodkiego warzywa korzeniowego.
Notatki i Dyskusja
Bądź pierwszą osobą, która zostawi notatkę do tego przepisu.
Zostaw notatkę lub zadaj pytanie